hover animation preload

"Porta Coeli: Brama światów" Susana Vallejo
by Grafogirl in , ,

Raczej stronię od podobnych powieści fantasy, ale opis z tyłu okładki Bramy światów zainteresował mnie do tego stopnia, że postanowiłam postarać się o tę książkę. Gdy okazało się, że ją otrzymałam, bardzo się cieszyłam, licząc na dobrą powieść fantasy.

Brama światów to pierwszy tom tetralogi autorstwa Susan Vallejo. Opowiada o dwójce przyjaciół, Bernardo i Nuno, którzy pod wpływem opowieści tego drugiego, wyruszają na poszukiwanie mitycznego stworzenia – jednorożca. Po drodze dołącza do nich Yebra, młoda, piękna kobieta, okrzyknięta przez innych "wiedźmą" ze względu na tajemnicze moce, które posiada. Razem starają się wyjaśnić pochodzenie przedziwnych stworzeń. Szybko okazuje się, że rozwiązanie zagadki znajduje się w Zakonie Świętej Cekliny.

Pomysł z dwoma światami i przejściami między nimi jest pospolity, a autorka nie odchodzi od utartego schematu. Fabuła poraża swoją prostotą i nie sprawia trudności w zrozumieniu. Dużą wadę stanowi także przewidywalność – bez problemu można odgadnąć rozwój wydarzeń, a kolejne i nieliczne zwroty akcji wcale nie zaskakują. Sam świat także nie należy do najoryginalniejszych – jednorożce i kolorowe robaki nie wyróżniają się na tle innych zwierząt, zrodzonych w ludzkiej wyobraźni.

Fani długich, rozbudowanych opisów, w których roi się od pięknych porównań oraz ciekawych metafor powinni trzymać się od tej powieści z daleka - najlepiej się nie zbliżać i nie marnować pieniędzy. Opisy występują, ale są bardzo ubogie. Czytając, nie czuć średniowiecznego klimatu, zakonników, monumentalnych zakonów i magicznych światów. Oczekiwałam, że magia będzie wypływać strumieniami z każdej strony, tymczasem gorzko się zawiodłam. Czary, jeśli już jakieś wystąpiły, zostały przedstawione skąpo. To samo dotyczy drugiego świata – zamiast emanować niezwykłością, traktowałam go zupełnie normalnie.

Bohaterowie są nudni. Czasami aż zdumiała mnie ich naiwność i dziecinność, a przecież mamy do czynienia dojrzałymi mężczyznami, w dodatku wykształconymi. Samo rozpoczęcie powieści jest bezmyślne – dwójka dorosłych ludzi, po studiach, zostawia wszystko i rusza na poszukiwanie znanego tylko z legend jednorożca. Czytelnik zadaje sobie pytanie – "Czy to ma sens?". 

Książka mnie nie wciągnęła, ale czytało się szybko, lekko i w miarę przyjemnie. Doskonale sprawdziła się podczas wielogodzinnej podróży samochodem. Nie nudziłam się, ale nie byłam wyjątkowo zachwycona.

Uważam, że Brama światów to pozycja idealna dla osób młodych, które lubią krótkie powieści z watką akcją, prostą fabułą, z nutką romansu i magii. Brama światów nadaje się na deszczowe dni lub dla odprężenia, bo czyta się szybko i przyjemnie. Na pewno sięgnę po następny tom, bo jestem bardzo ciekawa, czy okaże się lepszy. Zapowiada się całkiem nieźle.

Wydawnictwo Jaguar
Warszawa 2011
Liczba stron: 320
Ocena: 6/10

3 komentarze:

tetis pisze...

Recenzja na pewno nie zachęca. Okładka jest wspaniała, a historia i możliwość wystepowania tego wspaniałego średniowiecznego świata i magii jest zbyt kusząca, żeby zawieźć się potem w tych aspektach. Ja nie jestem fanką długich opisów, więc może to jedyna zaleta, która mogłaby mnie do książki przyciągnąć :) Cztery tomy to jednak dla mnie za dużo na dzisiejszy dzien, kiedy mam tyle książek w planach. Pozdrawiam! :)

Ice_Fire pisze...

To raczej nie dla mnie. Uwielbiam powieści, które zachęcą mnie od pierwszej strony i spowodują, że nie będę mogła się od nich oderwać. Niestety, zupełnie jak napisałaś, w wielu książkach dziwi mnie małostkowość bohaterów. Niedawno czytałam pozycję, w której niemalże nieustannie postacie za coś dziękują ("Dziękuję za rozmowę", "Ależ nie, to ja dziękuję"). Jednakże spodobała mi się okładka, chociaż po przeczytaniu twojej recenzji nawet ona nie mogła przywrócić chęci do sięgnięcia po "Bramę świata".

Pozdrawiam,
Darcy.

Monika pisze...

Oh, raczej będę się jej wystrzegać :) Cenię sobie jedynie książki, w których czytelnik ,,przepada bez reszty", a po recenzji widzę, że ta raczej do nich nie należy.
Pozdrawiam

Prześlij komentarz