hover animation preload

"Mumia" Tess Gerritsen
by Grafogirl in , ,

Tess Gerritsen to znana i ceniona na całym świecie autorka thrillerów medycznych. Jest autorką takich powieści jak: "Dawca", "Skalpel", "Grawitacja", "Infekcja", "Grzesznik" czy „Chirurg”. W 2010 roku wydano w Polsce kolejną książkę tej autorki pt. - "Mumia". Jako że wcześniej miałam styczność z twórczością pani Gerritsen, postanowiłam sięgnąć także po ten tekst.
W magazynach bostońskiego Muzeum Crispina znaleziono mumię. Jako że nie jest to byle jakie odkrycie, wieść rozeszła się po całym mieście, a wielu ludzi rozpoczęło badania, mające na celu ustalenie wieku znaleziska. Wyniki są jednak szokujące – mumia powstała w czasach współczesnych i wcale nie jest tak stara, jak myślano. Na domiar złego w jej nodze tkwi kula.
Od tego momentu do akcji włącza się detektyw Jane Rizzoli, a także lekarz sądowy – Maura Isles – które pragną rozwikłać zagadkę tajemniczej mumii. Wkrótce zostają znalezione kolejne zakonserwowane zwłoki, a sprawa coraz bardziej się komplikuje. Egiptolożka Josephine Pucillo dostaje listy z pogróżkami i w końcu zostaje uprowadzona przez zabójcę. Rozpoczyna się walka z czasem o ocalenie kobiety.
Sprawa tajemniczych mumii na pewno należy do ciekawych. Myślę, że tematyka przyciągnie wielu ludzi – szczególnie tych zainteresowanych starożytnym Egiptem. Niestety muszę ich zasmucić – o tym państwie będzie raczej niewiele. Książka dostarcza kilku informacji o mumifikowaniu zwłok oraz o metodach wykonywania tsantsy, oprócz tego możemy znaleźć kilka innych, drobnych nawiązań, ale nic ponad to. Mimo wszystko twierdzę, że pomysł na fabułę należy do bardzo dobrych i na pewno przypadnie do gustu wielu osobom.
Początkowo akcja rozkręca się powoli, lecz stopniowo nabiera tempa, a końcówka z pewnością należy do bardzo dynamicznych. Czytelnik stopniowo poznaje elementy układanki i raczej trudno jest cokolwiek się domyślić - dopiero pod koniec można co nieco przewiedzieć, co jednak nie wpływa negatywnie na przyjemność czytania. Początek może trochę się dłużyć, jednak warto przemęczyć te kilka stron, aby potem wciągnąć się bez reszty i z zapartym tchem śledzić poczynania mordercy i detektywów.
Styl pisania autorki nie należy do najwspanialszy, ale nie jest też prosty. Książkę czyta się szybko, przyjemnie, a Tess Gerritsen wywarza charakterystyczną dla thrillera medycznego atmosferę.
Powieść należy do cyklu, którego powieści łączą bohaterowie – obecność Jane Rizzoli (mojej ulubionej postaci) oraz Maury Isles. Osoby, które miały przyjemność czytać poprzednie powieści tej autorki, będą miały okazję poznać dalsze losy wyżej wymienionych postaci. W tym tomie bliżej przedstawiono ich życie prywatne.
Każdy bohater posiada ciekawy charakter, który poznajemy stopniowo – zarówno w tym jak i poprzednich tomach, należących do tego cyklu. Każda z nich postaci sprawia wrażenie normalnego, żywego człowieka – ma swoje wady i zalety, lęki, słabości oraz mocne strony.
Książka bardzo mi się podobała. Czytało się szybko, bardzo przyjemnie, a opisywana historia wciągnęła mnie bez reszty. Nie zraził mnie także nudny początek. Słyszałam wiele opinii, że ta powieść różni się od innych książek autorki, a nawet prezentuje gorszy poziom. O ile z pierwszym twierdzeniem się zgadzam, tak do drugiego mam duże wątpliwości. "Mumia" podobała mi się najbardziej spośród powieści Tess Gerritsen. Polecam ją wszystkim jej fanom, a także osobom, które lubią dobre thrillery medyczne o ciekawym pomyśle, naturalnych bohaterów i sprawnie poprowadzonej akcji.

Wydawnictwo Albatros
Data wydania: sierpień 2010
Liczba stron: 399
Ocena: 4+/5

6 komentarze:

Taki jest świat pisze...

Lubię tę autorkę, więc "Mumia" będzie przeczytana na pewno :)

Natula pisze...

Nie znam tej autorki, książka zapowiada się wyśmienicie, koniecznie zaklepuję :)

Dusia pisze...

Zamierzam sięgnąć po jakąś książkę tej autorki, ale jeszcze nie wybrałam którą. Raczej nie po "Mumię", może coś bardziej medycznego ;)

Nikki pisze...

Trochę makabryczna historia, ale jestem bardzo ciekawa, jak to się potoczy dalej :)

hadzia pisze...

Choć Tess uwiebiam to jeszcze nie czytałam. Zamówiłam niedawno, ale wydaniu angielskim... będę miała co czytać:D

Samum pisze...

Polecam Ogród kości, tej samej autorki, przepiękna jest!

Prześlij komentarz