hover animation preload

"Rycerz Kielichów" Jacek Piekara
by Grafogirl in , ,

"Mój przyjaciel Kaligula", "Labirynt", "Ja inkwizytor. Bicz Boży" to tylko niektóre z licznych książek wydanych przez znanego polskiego powieściopisarza oraz dziennikarza - Jacka Piekarę. Dzięki uprzejmości portalu nakanapie miałam przyjemność przeczytać jego "Rycerza Kielichów".
Główny bohater, którego rzeczywiste imię pozostaje nieznane, pracuje w firmie komputerowej, nie ma rodziny ani przyjaciół. Pewnego dnia, który miał być szary i nieciekawy, spotyka tajemniczą dziewczynę, składającą mu dość osobliwą propozycję.
"Mogę śnić dla ciebie"
Początkowo nieznajoma została zignorowana, jednak tej samej nocy bohatera nawiedza wyjątkowo rzeczywisty i nad wyraz wspaniały sen, następnego dnia dokładnie opisany przez wcześniej napotkaną kobietę. Od tej pory mężczyzna, łaknący przygody, przychylnie patrzy na tajemniczą istotę, a ich drogi się krzyżują, wpędzając go w walkę o swoje życie – zarówno rzeczywiste jak i te w marach.
Początkowo powieść wywiera bardzo pozytywne wrażenie, szczególnie przez ciekawy motyw ze snami. Wycieczki do innego świata, gdzie bohater staje się sławnym Lanne Lloch l'Annahem oraz dziewczyna, która potrafi "śnić dla innych" intrygują, co sprawia, że książka bardzo wciąga. Później jednak następuje wielka mieszanka niedokończonych wątków, niedomówień, tajemnic oraz nielogiczności, a fabuła trafi na wartości. Pomysł z oryginalnego zamienia się w przeciętny. Uroczy, odważny i oczywiście wspaniały rycerz walczy ze złem, ratując niewinnych ludzi – nic osobliwego. Na szczęście końcówka odbiega od utartego schematu, stanowiąc dość osobliwe i pogmatwane zakończenie.
Podczas czytania można wyłapać wiele niedomówień. Jednak mgiełka tajemnicy nie wpływa pozytywnie na powieść, lecz tylko dezorientuje. Od początku aż do końca niewyjaśnione zostaje to, czemu akurat ten człowiek, czyli nasz szacowny bohater, został wybrany pośród tłumu. Przeznaczenie? Przypadek? Ukryte, wyjątkowe cechy? Poza tym czytelnikowi towarzyszy także wiele innych pytań. Do czego dążą osoby, które potrafią śnić dla innych? Skąd się biorą? Kim są ich przeciwnicy? Zło wielokrotnie zamienia się z dobrem, mącąc w głowie do tego stopnia, że pod koniec trudno jednoznacznie stwierdzić, kto tak na prawdę zasługuje na miano "szlachetnego". Nie wspomnę już o tym, że po drodze zaginął słuch po kilku ważnych bohaterach, a relacje między niektórymi z nich nie zostały dokładnie opisane. Kto komu jak zawinił? Odpowiedź na te pytanie autor pozostawia wyobraźni czytelników.
Podczas czytania miałam wrażenie, że bohater ma za duże szczęście. Zawsze wie, co powiedzieć, aby wypaść jak najlepiej. Elegancko wychodzi z różnych opresji i dysponuje wyjątkową wiedzą z zakresu historii, szczególnie taktyk wojennych. Poza tym prowadzi życie typowego samotnika – żyje sam, nie wiąże się na stałe z żadną kobietą, lubi sobie poczytać i ponarzekać na nudną pracę. Mimo tych informacji jego przeszłość pozostaje dla nas nieznana – nie wiemy, co się stało z jego bliskimi, co robił przed poznaniem tajemniczej dziewczyny, a przyjaciele pozostają jednym wielkim znakiem zapytania. Tajemnicze są także dzieje Lanna mimo kilku przebłysków i wspomnień. Reszta postaci została przedstawiona bardzo zwięźle.
Plusem "Rycerza kielichów" jest przystępna okładka oraz bardzo dobry styl pisania. Dodatkową zaletą jest także to, że czyta się szybko, w miarę przyjemnie, bez znużenia. Dobre dialogi, krótkie oraz krótkie ciekawe opisy oddają uroki obu krain oraz uczucia bohaterów. Mimo licznych minusów, spędziłam z tą powieścią kilka przyjemnych godzin.
"Rycerz kielichów" to pozycja dla osób, które lubią wartką akcję, niedokończone wątki, pełno tajemnic oraz przeciętny pomysł.

Wydawnictwo Runa
Warszawa 2011
Wydanie II
Liczba stron: 327
Ocena: 3/6


10 komentarze:

Anonimowy pisze...

extra ; D po prostu świetne :) czekam na następną recenzję ;)

Nikki pisze...

Chyba jednak zupełnie nie dla mnie... Poza tym, czytałam dawno temu jakąś książkę Jacka Piekary i strasznie mnie wynudziła, mimo że, podobnie jak tutaj, akcji nie brakowało :)

Matt pisze...

Z tym pomysłem to pojechałaś ;D Ale czasami prawda musi być bolesna, nie? Jak tak se, to raczej nie przeczytam, bo w kolejce czeka mnóstwo książek, które na pewno znajdą się w gronie moich ulubionych. ;-)

Taki jest świat pisze...

Przy okazji przeczytam :)

Ice_Fire pisze...

Ja przeczytałam już tę książkę jakiś czas temu. Miał to być powrót ze szturmem do czytania fantastyki, ale nie udał się zbytnio. To, co mnie raziło to przeniesienie się z tego "innego" świata do normalnego. Według mnie było zbyt drastyczne. :)

Natula pisze...

Idealny bohater w idealnej fabule - drażniąca sprawa.
ten przeciętny pomysł i niedokończone watki skutecznie odstraszają od lektury, oj nie, ryzykować nie będę.

Ola123 pisze...

Cóż jeszcze nie miałam styczności z tym autorem więc może kiedyś musi być ten pierwszy raz?! :)
PS: dodaję cię do linków :)

Varia pisze...

nie przepadam za idealizacją bohaterów, zbyt wielkim fartem dla nich, ani też nadmiarem pytań bez odpowiedzi, ale mimo wszystko dałam bym tej książce szansę.

Julia pisze...

Nie czytałam żadnej książki napisanej przez J. Piekarę. Boję się po nie sięgać, żeby nie wyszło tak jak w przypadku "rewelacyjnego, niesamowitego" Palipuka, na którym się zawiodłam.
No i podstawowym argumentem jest to, że nie lubię niedokończonych wątków. Strasznie mnie takie nie rozwiązanie wszystkich spraw denerwuje, a przeciętne pomysły, to... przeciętne pomysły.
Raczej będę trzymała się od tej książki z dala.

Larysa pisze...

Nie znam autora, jednak po całej recenzji mogę stwierdzić z czystym sumieniem, że to książka całkowicie nie dla mnie. Jak to się mówi: są gusta i guściki:P

Prześlij komentarz