hover animation preload

"Piękne Istoty" - Kami Garcia, Margaret Stohl
by Grafogirl in , , ,


Kręciłam się koło tej książki od kliku tygodni, ale zawsze przechodziłam obojętnie lub odkładałam ją na półkę, nie myśląc nawet o kupnie. Nie zrobiłabym tego do tej pory, gdyby nie mnogość pozytywnych recenzji, które miałam okazję przeczytać oraz liczne dobre opinie moich znajomych. Najbardziej zniechęcała mnie okładka – mroczne drzewa i ogromy, fikuśny, różowy napis Piękne istoty przywodził mi na myśl ociekający miodem romans bardzo podobny do Zmierzchu. Jednak przekonana przez innych postanowiłam sięgnąć po Piękne istoty, oczekując w miarę oryginalnej, dynamicznej historii.

Książka opowiada o nastoletnim chłopcu, Ethanie, który prowadzi nudne życie w równie nudnym miasteczku – Gatlin. To typowa miejscowość, gdzie wszyscy bardzo dobrze się znają, a plotki rozchodzą się z prędkością światła. Życie w takim miejscu nie należy do przyjemności dla żywych, pragnących nowości młodzieńców, dlatego chłopak każdego dnia marzy o tym, żeby opuścić swoje rodzinne strony i zwiedzić świat. Jego spokojna egzystencja zmienia się wraz z przybyciem do Gatlin nowej, tajemniczej dziewczyny – Leny, siostrzenicy miejscowego dziwaka – Macona Ravenwooda. Ze względu na pochodzenie i odmienny stój nastolatka od początku budzi wrogość, tym bardziej, że wraz z jej pojawieniem się w miasteczku zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Lena i jej rodzina skrywają trudną do pojęcia tajemnicę, która nie pozwala jej żyć normalnie, a między Ethanem a nią zaczyna rodzić się uczucie. Młodzi wspólnie chcą przeciwstawić się mrocznej sile i tym samym uratować dziewczynę.

Powieść jest napisana w narracji pierwszoosobowej, historię poznajemy z punktu widzenia Ethan'a, co stanowi wyjątek od reguły. W tego typu powieściach funkcję narratora pełni przeważnie dziewczyna. Język jest przyjemny, młodzieżowy i, co za tym idzie, prosty. Czyta się szybko i lekko, co powoduje, że "Piękne istoty" świetnie nadają się dla młodzieży na deszczowe wieczory, bądź dla odprężenia się przy kubku dobrej kawy lub herbaty.

Pomysł wydaje się być w miarę oryginalny, ciekawy i łatwy do zrozumienia. Akcja rozwija się w umiarkowanym tempie, a czytelnik po kolei otrzymuje odpowiedzi na liczne, nurtujące go pytania. Podczas czytania towarzyszy uczucie niepewności, a także liczne tajemnice, które otaczają rodzinę Leny aż do ostatnich stron. Występuje również wątek miłosny, który nie jest przesadzony i przesłodzony, ale wywołuje jeszcze większe emocje. Powieść dostarcza wielu przeżyć aż do efektownego, zaskakującego zaskoczenia. Początkowo czytało mi się dobrze, ale z łatwością odrywałam się od książki, lecz z czasem powieść pochłonęła mnie całkowicie i na dobre wciągnęłam się w losy Ethana i Leny.
Bohaterowie oraz różnice między nimi są bardzo wyraziste. Do szpiku kości zepsute, wyciągnięte prosto z solarium lalunie (które są przy okazji też bardzo szablonowe) kontrastują z spokojną, skromną Leną preferującą raczej ciemne, niekiedy tandetne, stare ubrania. Żywiołowy Link, surowa, nieco dziwna Amma oraz wiele innych – każda osoba ma własne, odrębne cechy i wyróżnia się na tle innych. Najbardziej spodobał mi się Macon, który może pochwalić się mianem najciekawszego charakteru.
Uważam, że Piękne istoty to książka idealna dla młodych czytelników. Łączy w sobie nutkę miłości, niepewności, tajemnicy, mroku, walki dobra ze złem, a wszystko dobrane w odpowiednich ilościach, co tworzy historię ciekawą, ale nie przesadzoną. Myślę, że powieść ta nie należy do ambitnej literatury, ale dostarcza przyjemności podczas czytania. Nie zachwyca, ale też nie nudzi. Moim zdaniem jest warta polecenia.

Wydawnictwo: Łyński Kamień
Maj 2010
Liczna stron: 536
Ocena: 6,5/10

8 komentarze:

tristezza pisze...

Choć polecasz, to wątpię bym w przyszłości sięgnęła po "Piękne Istoty". Na razie jeszcze czytam wszędzie recenzje o niej, gdyż natrafiam i na wiele przychylnych, jak i nieprzychylnych.
Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D

Natula pisze...

Okładka jest zachwycająca, tytuł również, ale nie wiem czy nie za duże dziecie jestem do tego typu książek bo najczęściej po przeczytaniu czuję głębokie rozczarowanie, ale że nie uczę się na błędach to książkę pewnie przeczytam :-)

Anonimowy pisze...

Niesamowita okładka :) Piękna recenzja, postaram się przeczytać tę książkę :-D

Ala pisze...

Jakoś nie przepadam za młodzieżowymi historyjkami, już od tak dawna po żadną nie sięgałam! Omijam je szerokim łukiem, choć tyle pozytywnych opinii wśród mych rówieśników. Jednak w napływie tylu wspaniałych książek, o których przeczytaniu marzę od dawna, chyba jednak nie znajdę na nią czasu :)
Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie

kasandra_85 pisze...

Skoro dla młodych czytelników, to podrzucę ją mojej siostrze:)). Mam nadzieję, że się jej spodoba:)
Pozdrawiam!!

Annie pisze...

Kolejna pozytywna recenzja tej książki, chyba muszę się na nią skusić.

Rosemary pisze...

Książka leży u mnie od dawna i koniecznie muszę się za nią zabrać!

Monika pisze...

Hm, po tym jak ostatnio miałam okazję czytać niepozytywną recenzję, trochę zraziłam się do ,,Pięknych istot", ale po przeczytaniu Twojej, nawet nabrałam chęci, by na własnej skórze przekonać się czy warto. Zaintrygowało mnie jak Lena wyróżnia się spośród rówieśniczek. Kto wie, może się skuszę...

Prześlij komentarz